Aby rozpocząć wyszukiwanie, wpisz poszukiwane wyrażenie.

Aby zapewnić trwałość zdobyczom Unii Europejskiej i sprostać globalnym wyzwaniom naszych czasów, potrzebujemy duchowej jedności Europy, potrzebujemy europejskiego poczucia tożsamości.

Home » Aktualności » Debata o stosunkach polsko-litewskich „Prawdy – zmyślenia – interpretacje”.

Debata o stosunkach polsko-litewskich „Prawdy – zmyślenia – interpretacje”.

Prezydent Valdas Adamkus podkreślił, że „wojna słów” w żadnym razie nie może warunkować współpracy polityczno-gospodarczej pomiędzy naszymi krajami. Wydaje się, że obecnie napięta sytuacja nie jest wynikiem politycznych uprzedzeń oraz niechęci, ale nieodpowiedzialnego rozgrywania interesów wewnętrznych.

 

18 kwietnia 2013 r. w Bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego odbyła się debata poświęcona wzajemnym relacjom pomiędzy Polską a Litwą, połączona z oficjalną prezentacją raportu o wzajemnym postrzeganiu się Polaków i Litwinów. Badanie opinii publicznej zostało wykonane na zlecenie Centrum im. Profesora Bronisława Geremka przez Instytut Spraw Publicznych we współpracy z Instytutem Stosunków Międzynarodowych i Nauk Politycznych Uniwersytetu Wileńskiego

W spotkaniu udział wzięli:

Valdas Adamkus – były Prezydent Republiki Litewskiej,

Tomasz Nałęcz – doradca Prezydenta RP do spraw historii i dziedzictwa narodowego,

Vladas Sirutavičius – pracownik naukowy Instytutu Historii Uniwersytetu Wileńskiego,

Rimvydas Valatka – publicysta, sygnatariusz „Aktu Przywrócenia Państwa Litewskiego”

Jan Widacki – adwokat, dyplomata, były Ambasador RP w Wilnie.

 Debatę moderowała Renata Mieńkowska-Norkiene z Instytutu Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego.

W wykładzie wprowadzającym do debaty Prezydent Valdas Adamkus przypomniał historię relacji polsko-litewskich po 1989 r. Podkreślił, że gdy niepodległa Litwa nie była jeszcze oficjalnie uznana na arenie międzynarodowej to właśnie politycy polscy, którzy znali realną cenę demokracji i wolności – wśród nich znaleźli się Bronisław Geremek, Jacek Kuroń, Tadeusz Mazowiecki, Adam Michnik – udzielili młodemu państwu poparcia. Symbolem tych działań było porozumienie pomiędzy Solidarnością i Sąjūdisem w sprawie granicy polsko-litewskiej. W tym pierwszym okresie przywódcy obu krajów rozumieli doniosłość podstawowego i wyjściowego problemu, a mianowicie statusu Wilna. Polscy politycy postawili kropkę nad „i”, stwierdzając, że Wilno nieodwołalnie należy do Litwy.

Bronisław Geremek jeszcze jako szef sejmowej komisji MSZ spotykał się wielokrotnie z przywódcami nieuznanego państwa litewskiego, przeciwko czemu protestowała dyplomacja ZSRR.  Polska uznała niepodległość Litwy 26 sierpnia 1991 r., zaś 5 września tego samego roku nawiązano stosunki dyplomatyczne. Deklarację o przyjaznych stosunkach i dobrosąsiedzkiej współpracy podpisano jednak po niełatwych negocjacjach – brał w nich udział także Bronisław Geremek, jako reprezentant środowiska Unii Demokratycznej.

Wszyscy zainteresowani powinni zrozumieć, że wspólna praca dla wspólnych interesów jest gwarancją sukcesu polityczno-gospodarczego. Dobitnie zaświadczają o tym zarówno negocjacje akcesyjne z NATO oraz Unią Europejską, a także współdziałanie państw naszego regionu w czasie ukraińskiej „pomarańczowej rewolucji”.

Prezydent Valdas Adamkus podkreślił, że „wojna słów” w żadnym razie nie może warunkować współpracy polityczno-gospodarczej pomiędzy naszymi krajami. Wydaje się, że obecnie napięta sytuacja nie jest wynikiem politycznych uprzedzeń oraz niechęci, ale nieodpowiedzialnego rozgrywania interesów wewnętrznych. Zagadnienia mniejszości nie powinny hamować realizacji strategicznych wizji, trzeba więc żywić nadzieję, że znalezienie równowagi politycznej – również w sprawach kontrowersyjnych i trudnych – jest realną perspektywą.

Bronisław Geremek mawiał, że niepodległość Litwy jest gwarancją wolności i niepodległości Polski. Musimy zatem się spotykać, dyskutować, wykorzystywać możliwości partnerstwa wschodniego, uczyć się wzajemnie swoich języków i wzmacniać współpracę regionalną.

 

***

Jacek Kucharczyk i Agnieszka Łada przedstawili wyniki badań opracowanych przez Instytut Spraw Publicznych w raporcie Obok siebie. Wzajemne postrzeganie się Polaków i Litwinów. Raport jest rezultatem szeroko zakrojonego badania ilościowego i jakościowego przeprowadzonego w obu krajach. Jedną z konkluzji jest to, że spory polityczne mają ograniczony wpływ na wzajemne postrzeganie obu społeczeństw – „sympatia wciąż dominuje nad niechęcią”, ale jednocześnie wiedza o najbliższym sąsiedzie jest bardzo mała, zaś kontaktów osobistych z drugim krajem bardzo często po prostu brakuje. Badania ujawniły niewielką wiedzę Polaków o Litwinach i Litwinów o Polakach, która sprzyja utrwalaniu się stereotypów. Pokazały, jak doniesienia medialne i spory w dyskursie politycznym wpływają na ogólną atmosferę stosunków polsko-litewskich. Jeden z najciekawszych wskaźników raportu udowodnił, że problem dyskryminacji w większym stopniu dostrzegają Polacy w Polsce niż Polacy w Litwie.

***

Na początku debaty uczestnicy skupili się na zagadnieniu upolitycznienia wzajemnych relacji z wykorzystaniem argumentów historycznych. W istocie historia ma ogromny wpływ na stosunki polsko-litewskie w okresie ostatnich dwudziestu lat, gdyż argumenty wywiedzione ze sporów historycznych są dla polityków bardzo poręczną bronią w walce o wpływy. Niestety proces ten przyczynił się do polaryzacji stanowisk i braku spojrzenia krytycznego. Trzeba tu bez wątpienia większej ilości pragmatyzmu i racjonalizmu. Jak podkreślił Tomasz Nałęcz raport z badań „dowodzi autonomizacji świata polityki wobec odczuć i potrzeb obywateli”, a kłopot w stosunkach polsko litewskich polega na tym, że niektórzy politycy „żywią pokusę bezkarnego kłusownictwa w sytuacji bezpieczeństwa i spokoju”, odwołując się wyborczej arytmetyki i kalkulując zyski.

Nie ulega wątpliwości, że ostatnie konflikty polsko-litewskie są efektem zaprzestania regularnego i rozsądnego dialogu. Zmitologizowana historia, brak wzajemnych i bezpośrednich kontaktów, a także „wiedza” wykreowana przez media to fatalna mieszanka, która przyczynia się do antagonizowania postaw, nawet w świecie dyplomacji. Jan Widacki Szef dyplomacji nie może deklarować, że póki stosunki się nie poprawią, nie mają sensu żadne rozmowy na szczeblu państwowym – wskazał.

Rimvydas Valatka ocenił, sytuację, jako znacznie gorszą, niż sugerowałyby to wyniki badań. Jego zdaniem stosunki polsko-litewskie nigdy nie były dobre, a ich stopniowe pogarszanie się jest w jakimś sensie naturalną i logiczną konsekwencją błędów społeczno-politycznych. „Jak mamy się porozumieć jeśli na Litwie nie uczymy się polskiego, a jednocześnie nauczamy języka rosyjskiego? Jak mamy szukać rozwiązań skoro wszystkie partie polityczne w Litwie mają charakter narodowy, niezależnie od programu, jaki pragną realizować? Doprawdy nie sposób jest walczyć z mitami” – podkreślił litewski publicysta.

Tymczasem pragmatyka polityczna podsuwa konieczność kompromisu, gdyż antagonizmy polsko-litewskie wykorzystywane są przez stronę rosyjską, która prowadzi własną politykę i to bynajmniej nie w duchu demokratycznego dialogu. Z tego punktu widzenia porozumienie między Akcją Wyborczą Polaków na Litwie a Sojuszem Rosyjskim wzbudzać może pewną niechęć Litwinów, aczkolwiek przymierze to należy rozumieć także jako konsekwencję real politik. „Taka jest natura demokratycznego ustawienia progów wyborczych w stosunku do mniejszości narodowych w Litwie” – wskazał Tomasz Nałęcz.

Uczestnicy debaty zgodzili się jednak, że dobrym sposobem na stopniowe rozwiązanie polsko-litewskich nieporozumień jest ciągła, krytyczna analiza własnych poczynań oraz poszukiwanie odpowiedzialności raczej po swojej stronie, nie zaś obarczanie wyłączną winą najbliższych sąsiadów. „Szukajmy dziury we własnej marynarce a nie w cudzej” – zaapelował do wszystkich prof. Piotr Winczorek, który zabrał głos w dyskusji, będącej świadectwem tego, że stosunki polsko-litewskie to zagadnienie wywołujące rozmaitego typu emocje, co poniekąd zaświadcza o ich wadze i znaczeniu.

 

Jacek Głażewski

 

Litwini o Polakach, Polacy o Litwinach - artykuł w tygodniku Polityka

Wywiad z byłym prezydentem Litwy Valdasem Adamkusem w Gazecie Wyborczej