Aby rozpocząć wyszukiwanie, wpisz poszukiwane wyrażenie.

Aby zapewnić trwałość zdobyczom Unii Europejskiej i sprostać globalnym wyzwaniom naszych czasów, potrzebujemy duchowej jedności Europy, potrzebujemy europejskiego poczucia tożsamości.

Home » Aktualności » Europa: pomiędzy integracją a integryzmem

Europa: pomiędzy integracją a integryzmem

Powinniśmy sobie uświadomić, że żyjemy w Europie, o której wiele pokoleń jej mieszkańców mogło jedynie pomarzyć. Na naszych oczach spełnił się sen – podstawą europejskiego porządku są prawa człowieka, zasada solidarności oraz poszanowania we wzajemnych stosunkach pomiędzy państwami. Paradoks całej sytuacji polega jednak na tym, że pomimo ewidentnych osiągnięć nadal odczuwamy niemal permanentne niezadowolenie – powiedział prof. Roman Kuźniar w trakcie debaty, która odbyła się w siedzibie „Gazety Wyborczej”.

 

23 kwietnia 2013 r. odbyło się kolejne spotkanie z cyklu „Debat Europejskich”, które zostało zorganizowane przez Fundację Centrum im. Profesora Bronisława Geremka przy współpracy z Fundacją im. Heinricha Bölla oraz Ośrodkiem Kultury Francuskiej i Studiów Frankofońskich UW. Patronat medialny nad debatą „Czy Europa Geremka jest wciąż możliwa?” objęła „Gazeta Wyborcza”.

Okazją do dyskusji stał się wydany jesienią ubiegłego roku zbiór esejów Bronisława Geremka Nasza Europa – druga (po Głosie w Europie) pozycja przygotowana przez Fundację Centrum im. Profesora Bronisława Geremka.

W tekstach pisanych w latach 2002-2008 autor postrzegał Europę jako mocarstwo sprawiedliwe, kierujące się nakazem przestrzegania praw człowieka, choć zarazem obserwował zwiększający się dystans pomiędzy obywatelami Unii Europejskiej a reprezentującymi ich instytucjami. Apelował o szersze włączanie Europejczyków w procesy decyzyjne i pogłębienie integracji politycznej.

We wstępie do publikacji Aleksander Smolar podkreślił: „Bronisław Geremek w swoich działaniach i w swoich esejach był zawsze po stronie wspólnej Europy, był też zawsze po stronie nadziei. Nie udzielał, oczywiście, odpowiedzi na problemy, przed którymi obecnie stoimy, ale w swoim myśleniu o Europie i historii podsuwał nam jeden z tropów, którym powinniśmy podążać, aby rozwiązać jeden z fundamentalnych dylematów naszego kontynentu: jak pogodzić bogactwo wielości narodów i kultur z potrzebą wspólnego istnienia i działania”.

W debacie udział wzięli:

Daniel Cohn-Bendit – współprzewodniczący Grupy Zielonych – Wolnego Sojuszu Europejskiego (EFA) w Parlamencie Europejskim

Roman Kuźniar – politolog, dyplomata, doradca Prezydenta RP ds. międzynarodowych

Magdalena Środa – filozofka, publicystka

Dyskusję prowadził:

Jarosław Kurski – zastępca redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej”

 

Na początku spotkania – na prośbę publiczności – moderator zarysował zakres znaczeniowy użytej w tytule formuły „Europa Geremka”. Jest to Europa człowieka, który był świadkiem tragicznych skutków wojny, dlatego też empatia dla słabych oraz pamięć o grozie wojennej pożogi zrodziły w nim tęsknotę za Europa demokratyczną, za tożsamością i świadomością europejską – powiedział Jarosław Kurski.

Uczestnicy debaty starali się odnieść do wizji politycznej i społecznej, którą Bronisław Geremek przez lata budował i współkształtował. Jest to zadanie trudne, a zarazem odpowiedzialne, zwłaszcza w kontekście kryzysu gospodarczego oraz wyrazistej fali nieufności wobec wspólnych, europejskich instytucji.

Magdalena Środa podkreśliła, że jest entuzjastką wizji Europy Bronisława Geremka – koncepcji politycznej, która wsparta na wzajemnym zaufaniu i solidarności, sięga swymi korzeniami do optymistycznych źródeł człowieczeństwa. Więź, która służyła wyartykułowaniu podstawowych wartości owej koncepcji byłaby jednak wprost proporcjonalna do siły pamięci historycznej. Profesor Geremek często mówił, że mamy już wspólną Europę, ale wciąż nie mamy Europejczyków – wspomniała Magdalena Środa – Być może ów proces poszukiwania formuły obywatelskiej w Europie winien wykroczyć poza model jedności państw narodowych. Narzędziem kształtowania tak rozumianej świadomości powinna stać się spójna strategia edukacyjna.

Europa, jaką dziś widzimy to przestrzeń prawa i odpowiedzialności za negatywne konsekwencje elementów dekonstruujących dyskurs społeczny i polityczny kontynentu, takie jak krwawe nacjonalizmy, czy też wojny. Europa jest więc marzeniem, to prawda, ale jest ona w takim samym, a może nawet w większym stopniu konstruktem – powiedział Daniel Cohn-Bendit. Zasadniczy problem dotyczy zatem przyszłości. Czy możemy wciąż czerpać siłę, ograniczając się jedynie do lekcji owego spełnionego snu? Wydaje się, że nie. W świecie globalnym państwa narodowe nie są już w stanie podejmować wyzwań współczesności. Marzenie europejskie Geremka musi ulec przemianie w kierunku federacyjnym – podkreślił polityk.

Z kolei doradca Prezydenta RP ds. międzynarodowych wskazał na wyraziste niekonsekwencje w procesie budowania świadomości europejskiej. Przyszłość modelu demokratycznego nie jest ostatecznie stabilna właśnie ze względu na rozbieżne oczekiwania: z jednej strony ściślejszej integracji, z drugiej zaś zwiększonego poczucia swobody, wolności, demokracji. Europa powinna również pamiętać o kontekście międzynarodowym. Promieniowanie jej kultury i osiągnięć, swoisty prometeizm europejski jest tu niezwykle istotnym elementem – powiedział Roman Kuźniar.

Największe emocje wśród dyskutantów wzbudziła właśnie wizja Europy nie tyle ponadnarodowej, co pozanarodowej. Co zrobić w sytuacji, gdy mechanizmy europejskie funkcjonują źle, kosztem złudnego kompromisu? Największym wrogiem świadomości europejskiej jest właśnie państwo narodowe, do którego przywiązani są politycy spętani koniunkturalną analizą wyborczego kalendarza, ale zdecydowanie nie obywatele. Nowa poprawność polityczna w Europie jest strachliwa, politycy boją się mówić o „narodzie europejskim” – powiedziała Magdalena Środa. Tymczasem potrzebna jest nam odwaga jednoznacznego wskazania: albo wspólna Europa, albo państwo narodowe. W dobie globalizacji nie istnieją przecież narody niezależne, tak jak nie istnieją suwerenne rynki. Państwo narodowe nie jest obiektem naszego życia emocjonalnego, ale przedmiotem władzy politycznej. Szczęśliwie jednak proces budowania świadomości europejskiej, w tym także świadomości mechanizmów sprawowania władzy, stopniowo postępuje. Należy więc ufać, że Europa Geremka jest wciąż możliwa.

Jacek Głażewski