Aby rozpocząć wyszukiwanie, wpisz poszukiwane wyrażenie.

Aby zapewnić trwałość zdobyczom Unii Europejskiej i sprostać globalnym wyzwaniom naszych czasów, potrzebujemy duchowej jedności Europy, potrzebujemy europejskiego poczucia tożsamości.

Home » Aktualności » Przemoc i ład. Wykład prof. Przemysława Czaplińskiego

Przemoc i ład. Wykład prof. Przemysława Czaplińskiego

Kłamstwo, którym bohater „Spisu cudzołożnic” Jerzego Pilcha próbuje zachwycić i uwieść swoich rozmówców odwołuje się do wzniosłości zakotwiczonej w polskiej martyrologii narodowo-wyzwoleńczej. W latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku doszło do uświęcenia tego kłamstwa na poziomie zbiorowej tożsamości. Nikogo nie interesowała prawda, liczył się natomiast mit wyimaginowanej walki, ofiary i sprawiedliwej klęski – powiedział prof. Przemysław Czapliński w czasie swojego wykładu w Fundacji Centrum im. prof. Bronisława Geremka.           

10 grudnia 2014 r. w siedzibie Fundacji odbyło się kolejne spotkanie w ramach cyklu wykładów otwartych „(O)cena polskiej transformacji”. Wykład Przemoc i ład. Wymyślanie społeczeństwa w najnowszej literaturze polskiej wygłosił prof. Przemysław Czapliński (Instytut  Filologii Polskiej UAM w Poznaniu) – historyk literatury polskiej XX i XXI wieku, krytyk, eseista, tłumacz. Autor kilkunastu książek poświęconych problemom literatury nowoczesnej i ponowoczesnej, m.in. Ślady przełomu. O prozie polskiej 1976 – 1996 (1997), Powrót centrali (2007), Polska do wymiany (2009), Resztki nowoczesności (2011); laureat Nagrody Fundacji im. Kościelskich (1998) oraz Nagrody im. Kazimierza Wyki (2004).

Prof. Czapliński uznał fingowanie (wymyślanie) – społeczny odpowiednik poiesis – za jedną z fundamentalnych kwestii współczesnego życia zbiorowego. To, co czujemy, co mówimy, co sądzimy – wszystko to, czym jesteśmy można uznać za zmyślenie i to nie tylko w sensie konstytutywnych elementów języka symbolicznego – podkreślił autor Powrotu centrali.

Dla chronologii dziejów literatury najnowszej historyczna i polityczna granica roku 1989 jest całkowicie niefunkcjonalna. Pewne istotne zmiany, które świadczyć mogą o całościowych przeobrażeniach w literaturze zaszły wcześniej, mniej więcej w połowie lat osiemdziesiątych. Ukazały się podówczas książki, które w obręb dyskursu publicznego wprowadziły na powrót wyparte przez historię różnice społeczne jako cechy dystynktywne wspólnoty. Były to: Bohiń Tadeusza Konwickiego, Zagłada Piotra Szewca, Umschlagplatz Jarosława Marka Rymkiewicza, Sublokatorka Hanny Krall, Kadisz Henryka Grynberga oraz Stan po zapaści Jacka Bocheńskiego. Cechą charakterystyczną tych kilku książek była obecna w nich „widmoontologia” – przywracanie pamięci o „tych, którzy byli przed nami” przyjęło właściwie formę inwazji duchów, w dodatku wpisanej w pastisz powieści kryminalno-detektywistycznej. Konieczność uszanowania własnej zróżnicowanej tożsamości – płynnej, cząstkowej, nie do końca określonej – wymagało wyeliminowania przemocy, otwarcia i zaakceptowania inności jako formy istnienia.

W połowie kolejnej dekady w literaturze dochodzi do interesującej zmiany. Otóż, dominujący i opresyjny język nowego systemu – poprzez redefinicję pojęcia „ofiary” – wymusza przywrócenie realnej przemocy, która nie jest już tylko jakimś typem literackiego wyobrażenia. Z punktu widzenia aksjologii powieściowej narracji jest to przemoc moralnie usprawiedliwiona, choć w efekcie nieskuteczna – bohaterowie Andrzeja Stasiuka, Dawida Bieńkowskiego, Sławomira Shutego, Mariusza Sieniewicza, Agnieszki Drotkiewicz, Pawła Demirskiego przegrywają z „miękką”, uzasadnianą przez poprawność polityczną, systemową przemocą nowego modelu życia społecznego. Pastisz powieści sensacyjnej – jako forma dominująca – umożliwia ukazanie specyficznego odwrócenia dotychczasowego porządku, wskutek którego „normalna większość” prześladowana jest przez obcość, inność i wrogość. I dopiero Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną Doroty Masłowskiej uświadamia, że ów wróg jest tylko fantazmatem i wymysłem, elementem wewnętrznej logiki strachu.

Wynika stąd trzeci sposób, w jaki literatura mówi o rzeczywistości społecznej. Ciemno, prawie noc Joanny Bator, Kinderszenen oraz Wieszanie Jarosława Marka Rymkiewicza,  Prowadź swój plug przez kości umarłych Olgi Tokarczuk to powieści będące pastiszami horroru. Obecna w nich przemoc jest zarazem moralnie uzasadniona i skuteczna, ale ich prawdziwe zadanie polega na skonfrontowaniu odbiorcy z tym, co obrzydliwe. Oto nowa podstawa formowania wspólnoty – wstręt w stosunku do pewnych elementów ludzkiej rzeczywistości (ciała, seksualności, religii); wstręt, który jednoczy przeciwko owym fenomenom lub w horyzoncie ich akceptacji. – Nikt nie wie, czy ta narracja ma szanse powodzenia. Ale wszyscy tkwimy w jej środku. Jesteśmy zdaniami z powieści, w której żadne zakończenie nie jest gwarantowane – zaznaczył prof. Przemysław Czapliński.

Jak jednak skanalizować przemoc, która rodzi się w tym kontekście, co z nią zrobić? Na te pytania literatura nie znalazła jeszcze wiarygodnej odpowiedzi…

Jacek Głażewski