Aby rozpocząć wyszukiwanie, wpisz poszukiwane wyrażenie.

Aby zapewnić trwałość zdobyczom Unii Europejskiej i sprostać globalnym wyzwaniom naszych czasów, potrzebujemy duchowej jedności Europy, potrzebujemy europejskiego poczucia tożsamości.

Home » Aktualności » Refleksje po trzecim wykładzie z cyklu Etyka a Polityka

Refleksje po trzecim wykładzie z cyklu Etyka a Polityka

O "sprawie brudnych rąk w polityce" mówiła we wtorek w Fundacji prof. Magdalena Środa.

Termin brudnych rąk pojawił się w etyce w związku ze sztuką J. P. Sartre’a pod tym samym tytułem. Bohater sztuki mówił: „Mam ręce brudne aż po łokcie. Unurzałem je w brudzie i krwi. Czy naprawdę sądzisz, że da się rządzić w sposób niewinny?

Dylemat brudnych rąk odnosi się do różnych domen życia publicznego, ale najostrzej pojawia się w polityce. Polityka jest rzeczą nieuniknioną, konieczną i dobrą - przypomniała prof. Środa.

Teza owa odnosi się jednak do starożytnej Grecji, do tego, czym była sfera polityki, gdy się tam wyłoniła. Arystoteles wychwalał politykę twierdząc, iż jest to sfera, która wprowadza w naturę, życie zwierzęce pewien ład. Polityka to sfera, która uczłowiecza. Podkreślał, że człowiek, obywatel, czyli istota polityczna, tym się różni od bogów, że - w przeciwieństwie do nich - jest śmiertelny, od barbarzyńców zaś, że rozstrzyga swoje konflikty poprzez mowę, perswazję - nie zaś poprzez przemoc. Tylko ci, którzy pracują, angażują się i działają brudzą sobie ręce. Najbardziej niewinni to Ci, którzy nie podejmują żadnych decyzji.

Dlatego m.in postać Piłata jest niejednoznaczna. Nie był zwykłym sędzią, który zgodnie z prawem sądził winnego bądź niewinnego. W sytuacji Piłata zderzyły się dwa niewspółmierne porządki: eschatologiczny (podsądnym nie jest człowiek lecz Syn boży) oraz doczesny, historyczny. Piłat podejmuje decyzje, ale mają one różne znaczenie. Ma brudne ręce nie dlatego, że postępuje niegodnie, lecz dlatego, że działa. Kwestia umywania rąk to nie do końca kwestia zwalniania się z odpowiedzialności. To raczej jej rozmywanie.

Spośród wyodrębnionych trzech modeli wzajemnych relacji etyki i polityki:

a) Polityka czystych rąk

b) Polityka brudnych rąk

c) Polityka jako zawód i powołanie

model polityki czystych rąk, sprzężony z aksjologią, jest znacznie bardziej groźny niż pozostałe. Choć dobrze brzmi, jest nastawiony na realizację pewnych wartości. Powoływanie się zaś na wartości ma charakter absolutystyczny. Wedle tego myślenia istnieje jeden porządek moralny, jedna droga politycznego działania, której celem jest realizacja tych wartości. By zrealizować prawdę, jak rozumiał to Platon, można bez specjalnych uzasadnień kłamać, bo prawda owa jest najwyższym ideałem. W tym ujęciu idealiści są bardziej niebezpieczni niż realiści, dążą do wielkich idei w sposób niekoniecznie etyczny. Podobny charakter ma „rewolucja moralna” zapowiadana przez polityków partii rządzącej. Jest to groźne zjawisko.