Aby rozpocząć wyszukiwanie, wpisz poszukiwane wyrażenie.

Aby zapewnić trwałość zdobyczom Unii Europejskiej i sprostać globalnym wyzwaniom naszych czasów, potrzebujemy duchowej jedności Europy, potrzebujemy europejskiego poczucia tożsamości.

Home » Aktualności » „Rozmowa o Geremku to rozmowa o Polsce”

„Rozmowa o Geremku to rozmowa o Polsce”

13 lipca minie dziesiąta rocznica śmierci Profesora Bronisława Geremka.

 

 

„Rozmowa o Geremku to rozmowa o Polsce”

„Przedmiotem polityki musi być dobro zbiorowe. A nie sama władza. (…) Nigdy nie zostałbym politykiem, gdybym nie dostrzegał szansy wojowania o imponderabilia, wartości, dobra nadrzędne. W mojej sytuacji o tyle jest to łatwe, że mam inny zawód, historyka” – mówił w 1993 w wywiadzie dla Rzeczpospolitej Bronisław Geremek . W innym dodawał : „kiedy próbuję spojrzeć realistycznie na siebie jako polityka, myślę, że moją wartością jako polityka jest może to właśnie, że jestem historykiem z zawodu, że to właśnie wytwarza pewien sposób myślenia o wydarzeniach, w których się uczestniczy, który nakazuje je sytuować w dłuższym paśmie czasowym, że jest to pewien sposób myślenia. Gdy się bowiem podejmuje decyzje pojawia się od razu pytanie, jakie będą jej dalekosiężne konsekwencje” .

Sens tych słów rozumiemy tym bardziej dziś, gdy Bronisława Geremka nie ma już pośród nas, a w polityce dominuje makiaweliczny model „polityka lisa i lwa”, uprawiającego cyniczną polityczną grę wyzbytą z nadrzędnych wartości. 
To w Stoczni Gdańskiej w sierpniu 1980 r. w Geremku historyku średniowiecza narodził się polityk. Udał się tam z Tadeuszem Mazowieckim jako przedstawiciel 64 sygnatariuszy apelu poparcia pisarzy, dziennikarzy, filmowców, profesorów, środowisk Klubu Inteligencji Katolickiej i Towarzystwa Kursów Naukowych dla strajkujących załóg Wybrzeża. Przyjechał z maszynopisem swojej pracy habilitacyjnej na temat średniowiecza, która miała się ukazać niebawem we Francji. W tekście opublikowanym w dziesiątą rocznicę Sierpnia w "Po prostu" tak wspominał: "W noc po podpisaniu porozumień sierpniowych nie mogłem spać. O czwartej nad ranem pomyślałem: skoro nie śpię, to lepiej zrobić coś pożytecznego. Próbując wrócić do normalnego życia, zacząłem robić korektę książki i nie byłem w stanie. I wtedy napisałem tekst, który zaraz wyszedł w formie pierwszego druku MKS-u, a mianowicie: ‘Jak zakładać związki zawodowe’". Od tamtej pory wnosił do polityki zarówno polskiej jak i europejskiej „dystans intelektualisty obeznanego z przeszłością” – jak zwykł mówić o sobie.

Gdy 13 lipca 2008 świat obiegła wiadomość o Jego tragicznej śmierci, zagraniczne media wspominały Geremka jako człowieka wielkiego intelektu i czynu, który wykraczał poza swoje czasy, będącego w awangardzie walki o wolność w Polsce. Wielkiego Europejczyka oraz architekta zakotwiczenia Polski w demokratycznej Europie. Odszedł jeden z czołowych mężów stanu demokratycznej ery - pisano. Niemniejszy szok przeżyła Polska. Wszak nie cała. Internetowe fora dyskusyjne ociekały antysemickim bluzgiem, podłymi kalumniami o zdradę, odsądzające Go od czci i wiary. Z powodu wyjątkowo agresywnych treści propagujących przemoc, sprzecznych z prawem, wzywających do nienawiści, Gazeta Wyborcza zamknęła możliwość komentowania pod artykułami o zmarłym Profesorze, a na trumnę wyprowadzaną z katedry czekało kilku narodowców z transparentem "Dzięki Ci, Boże, że go od nas zabrałeś". Pomimo tego, nad Jego grobem politycy od lewa do prawa – także śp. Prezydent Lech Kaczyński – składali mu hołd podkreślając, że nie było w Polsce polityka, który miałby w świecie taką samodzielną pozycję jak Bronisław Geremek. „Nikt w Polsce tak jak Geremek z zachodnią prasą rozmawiać nie umiał – pisał we wspomnieniowym tekście nieżyjący dziś Leopold Unger. Znał kilka języków, na konferencjach potrafił odpowiadać na pytania w narzeczu pytającego. (…) Było na Geremka ogromne zapotrzebowanie – był chyba najbardziej z europejskich polityków poszukiwanym rozmówców w międzynarodowych mediach”. 
Nie przeszkadzało to Jego adwersarzom dezawuować Go już dużo wcześniej: w 1981 roku krążyła ubecką fałszywka wywiadu z Hanną Krall, w którym miał opowiadać o rzekomych planach zniszczenia Polski w obcym interesie, później, po stanie wojennym, oskarżano Go o szpiegostwo, po 89 roku „demaskowano” w licznych anonimach Jego żydowskie korzenie, w 2007 (za rządów PIS) Jego odmowę poddania się ponownej procedurze lustracyjnej okrzyknięto „hańbą”, w 2013 w programie Jana Pospieszalskiego (TVPINFO) insynuowano, że „zdradził” Solidarność. Niedawno podczas szczytu NATO w Warszawie, wystawa przygotowana przez MON przypominająca polską drogę do Sojuszu Północnoatlantyckiego pominęła kluczową dla tej sprawy rolę i zasługi Bronisława Geremka. Przypomnijmy, że to On 12 marca 1999 r., w amerykańskim stanie Missouri przekazał na ręce sekretarza stanu USA akt przystąpienia Polski do NATO. Z tą chwilą Polska stała się formalnie stroną Traktatu waszyngtońskiego i członkiem Sojuszu Północnoatlantyckiego. 
Miał rację Jacek Żakowski pisząc, iż próby szkalowania B. Geremka, czy pomniejszania Jego zasług są „miarą polskiego problemu”. Podobnie jak „miarą Jego siły, było to jak sobie z tym radził. Nie był zaszczepiony na podłość. (…) Wypełniał swą polityczna powinność; taka była miara jego pojmowania patriotyzmu”. Geremek to „instytucja” niezależnie od tego, czy był ministrem, czy nim nie był. Dodajmy, to był i nadal jest wielki polski atut. 
I wszak nikt nie jest – niestety - prorokiem we własnym kraju, dziś, my, Jego uczniowie, przyjaciele, zwolennicy Jego idei i dokonań, spadkobiercy Polski demokratycznej, której był jednym z budowniczych, powinniśmy wypełniać naszą powinność przywracając prawdę o historii Polski demokratycznej i jednym z jej głównych architektów – Bronisławie Geremku. Rozmawiajmy o Profesorze, bo tak jak mówił w dniu Jego pogrzebu Premier Tadeusz Mazowiecki – „rozmowa o Nim to rozmowa o Polsce”.

Jolanta Kurska

Fundacja „Centrum im. prof. Bronisława Geremka”