Aby rozpocząć wyszukiwanie, wpisz poszukiwane wyrażenie.

Aby zapewnić trwałość zdobyczom Unii Europejskiej i sprostać globalnym wyzwaniom naszych czasów, potrzebujemy duchowej jedności Europy, potrzebujemy europejskiego poczucia tożsamości.

Home » Aktualności » Wejście Polski do NATO

Wejście Polski do NATO

Ja właściwie nigdy nie płaczę. Zdarzyło mi się to tylko dwa razy, gdy miałem poczucie – ośmielę się powiedzieć – szczęścia. Raz, gdy w Stoczni Gdańskiej zrodził się ten nasz wielki ruch społeczny i narodowy. I drugi raz, gdy 12 marca 1999 roku w Independence podpisywałem traktat waszyngtoński i Polska wchodziła do NATO.” ~ Bronislaw Geremek

W 14 XI 1997 roku minister ówczesny spraw zagranicznych, Bronisław Geremek, przekazał Sekretarzowi Generalnemu NATO list, w którym Polska wyrażała wolę przystąpienia do Traktatu Północnoatlantyckiego. 12 marca 1999 w imieniu rządu polskiego złożył dokumenty ratyfikacyjne NATO w depozycie rządu Stanów Zjednoczonych Ameryki.

Bronisław Geremek obejmując stanowisko Ministra Spraw Zagranicznych RP w swoim przemównieniu z 5 marca 1998 roku na 13 posiedzeniu Sejmu RP III Kadencji jako pierwszy Polski priorytet polityki zagranicznej wymienia wstąpienie do NATO:

"Po pierwsze, wchodzimy w ostatnią fazę naszych starań o członkostwo w NATO, starań o instytucjonalne potwierdzenie i ubezpieczenie rezultatów demokratycznej rewolucji 1989 r."

Pełny tekst przemówienia dostępny na stronie Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Polska przystępowała do NATO w świadomości, że wynika to z jej naturalnego – to znaczy osadzonego w historii narodowej – związku z cywilizacją Zachodu i jej fundamentalnymi wartościami, ale także z jej interesów i jej racji stanu. Interesy Polski są geograficznie, gospodarczo i geopolitycznie osadzone w Europie, toteż można powiedzieć, że Polska widziała w NATO europejski sojusz obronny, w którym Stany Zjednoczone uczestniczą jako mocarstwo światowe.

Stąd też oskarżanie Polski, że jest „atlantystyczna”, a więc nie „europejska”, czy też, że jest amerykańskim koniem trojańskim w Europie, musi budzić zdziwienie. Polska nie jest niczyim koniem trojańskim, ani amerykańskim w Europie, ani też – korzystając z dziesięciu milionów Amerykanów polskiego pochodzenia – europejskim w Ameryce.

Polska potrzebuje NATO, zgodne z jej interesami jest wspieranie wszelkich możliwości odnowienia współpracy transatlantyckiej. Nie ma jednak wcale sprzeczności między taką postawą a wspieraniem działań Unii Europejskiej na rzecz wspólnej polityki bezpieczeństwa.

Jesteśmy zatem podzieleni pomiędzy naszymi aspiracjami do „amerykańskiego snu” a naszą europejską tożsamością, między nadziejami gospodarczymi a przynależnością cywilizacyjną. Sądzę, że powinniśmy umieć połączyć obie te kwestie, co więcej – daje nam to pewne role i w NATO, i w Unii Europejskiej.”

 

~Bezpieczeństwo Europy: między polityką europejską i więzią euroatlantycką, „Nauka” 2004, nr 4.